piątek, 21 stycznia 2011

Francuskie ciasteczka.

Na francuskie ciasteczka naszła mnie ochota, gdy przechadzałam się po biedronce w poszukiwaniu surówki koperkowej. Ciasta francuskiego nie umiem robić dlatego do ciasteczek postanowiłam użyć gotowego półproduktu z półki. Ciasto w promocji 2,89 zł. 

Ciastka z piekarnika czy na oleju?
Odpowiedź jest prosta. Zdecydowanie piekarnik. Niestety nie posiadawszy piekarnika, a przeczytawszy na forum, że i owszem ciastka z ciasta francuskiego można smażyć na głębokim oleju toteż postanowiłam spróbować. Różnica między piekarnikiem, a olejem polega na tym, że w piekarniku są nieco mniejsze, bo te na oleju rosną jak grzyby po deszczu kilkakrotnie powiększając swoją objętość. Niestety efektem ubocznym takiej praktyki są dosyć obficie nasączone olejem ciastka. W smaku są dobre, ale najchętniej to wycisnęłabym cały ten olej... Może jak trochę poleżą to będą lepsze. Resztę ciastek w stanie surowym zabieram do najbliższego piekarnika, ale to dopiero za jakieś dwa dni. Do tego czasu poleżą w lodówce.
Przedstawię jednak udokumentowany fotograficznie proces powstawania ciastek.

Składniki:
*gotowe ciasto francuskie
*dżem
*olej

Składniki na powyższej fotografii.

 Pokrojone ciasto.


Dodaję dżem, ale uważam, by nie dać go za dużo, bo wypłynie. Ciasto przełożyłam na drugą stronę, by złożyć w miejscach najbardziej klejących się.

 Widelcem pomagam ciastu zlepić się.
 
 Prawie gotowe wyroby.

 Wrzucam je na rozgrzany olej.

Usmażone ciastka.

 Tak wyglądają w przekroju.

Położyłam je na papierze, by ociekł olej.

Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz